Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Mistrzowie dzielenia

Data dodania: 2017-02-12 20:35

Jeśli bubel prawny zwany przez PiS  „reformą edukacji” miał za zadanie pogłębić podziały między Polakami, to przy Nowogrodzkiej powinny już strzelać korki od szampana. A minister Annie Zalewskiej partia koniecznie musi przyznać order za dzielne wspieranie Naczelnika Państwa w misji skłócania wszystkich ze wszystkimi.

O tym, że PiS-owska „dobra zmiana” w edukacji to chaos i bałagan wiadomo było od początku. Podobnie jak to, że rządowa wizja „dobrej szkoły” niczemu nie służy, niczego nie poprawi, ani tym bardziej – nie naprawi. Zepsuć, owszem, zepsuje i to niemało o czym zdążyłem się przekonać.

W Łodzi mamy taki zwyczaj, że pytamy mieszkańców o zdanie zanim cokolwiek postanowimy, więc i wstępny projekt nowej sieci szkół poddaliśmy ich osądowi. Mogli głosować, wypowiadać się na specjalnym forum, przyjść na otwarte spotkania. Miałem też mnóstwo indywidualnych spotkań i rozmów: z dyrektorami i nauczycielami poszczególnych szkół, z rodzicami uczniów, związkami zawodowymi. Przede wszystkim słuchałem ich uwag, obaw i wątpliwości. Ale też wyjaśniałem, tłumaczyłem, odpowiadałem na pytania  i starałem się łagodzić nastroje. Z różnym skutkiem, bo ta edukacyjna „dobra zmiana” póki co ma jeden efekt: każdy ma do kogoś pretensje i żal. Zainteresowani patrzą na siebie wilkiem, warczą na siebie, wskazują „lepszych” i „gorszych”, a na miano bodaj największego kuriozum zasługuje list związkowców „Solidarności” którzy…. grożą prokuraturą i sądem swoim kolegom z ZNP za pomysł strajku. Tak, ta sama Solidarność, która wywalczyła wolność i demokrację strajkami właśnie, paliła opony przed Sejmem w obronie praw pracowniczych teraz wygraża i straszy, bo ktoś chce strajkować.

Jarosław Kaczyński może być z siebie dumny, bo czegokolwiek jeszcze nie zapragnie zdewastować pod hasłem „dobrej zmiany” już został mistrzem – dzielenia.

 

Zobacz profil polityka: Tomasz Trela

Komentarze