Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Koniec ery grzecznych dziewczynek

Data dodania: 2017-04-19 18:44

Grzeczne dziewczynki powinny być miłe, uczynne, skromne i chodzić do Kościoła. Kształcone mają być tak, aby nie mieć własnej woli, lecz ulegać woli cudzej. W życiu dorosłym nie przejawiać szerokich zainteresowań, kreatywności i pomysłowości. Po wprowadzeniu reformy edukacji być zaopatrzone w świadomość narodową i promować patriarchalny model rodziny.

Zgodnie z tym modelem kobieta to matka, która siedzi w domu, rodzi dzieci, gotuje, sprząta i jest uległa mężowi. Kobieta niezależna, mająca swoje prawa i mogąca z nich w pełni korzystać to w autokracji o charakterze wodzowskim rzadkość.

Żądania pełni praw reprodukcyjnych, państwa wolnego od zabobonów, wdrożenia i stosowania konwencji antyprzemocowej oraz poprawy sytuacji ekonomicznej kobiet stały się katalogiem postulatów podstawowych w erze „dobrej zmiany”. Polityka obecnego rządu nie sprzyja kreatywności kobiet, wręcz przeciwnie, chce je widzieć siedzące w domu, rodzące dzieci i z pomocą programu 500 plus wychowywać je na przyszłych wyborców PiS. Tymczasem Polki, statystycznie lepiej wykształcone od mężczyzn, chcą odnosić sukcesy zawodowe i dobrze zarabiać. Na rynku pracy nie brakuje jednak stereotypów. Wciąż w wielu firmach uważa się, że głównym żywicielem jest mężczyzna i to jemu powinno płacić się tyle, by był w stanie utrzymać rodzinę. Pracująca kobieta, choć często dokłada sporo do domowego budżetu, traktowana jest z mniejszym respektem.

„Czarne protesty” stały się obroną podstawowych praw wolności i nową skalą aktywności kobiet. Coraz więcej kobiet zaczęło angażować się politycznie i publicznie i dostrzegać powszechną praktykę obłudy związaną z przekazem „Grzesz, bo każdy jest grzeszny, a potem się spowiadaj”.

Polityka PiS pogrąża nas w zaścianku i sprzyja coraz większemu uzależnieniu kobiet od mężczyzn, które powinny wpisać się w patriarchat i zrezygnować ze swoich ambicji zawodowych.

Można nas opluwać, sponiewierać, bić, gdyż rząd myśli o cofnięciu ratyfikacji konwencji antyprzemocowej, gorzej płacić, zamykać rynki pracy, drzwi do kariery, płacić 500 złotych za urodzenie drugiego dziecka, uzależniać wypłatę świadczenia w wysokości 4000 zł od makabrycznej loterii, czy uszkodzony płód urodzi się żywy, bo kobiety w erze „dobrej zmiany” nie są traktowane podmiotowo. Kobiety są osobami i mają prawo decydować o swoim życiu osobistym.

Przed Polkami stoi ogromne wyzwanie. Na nas spoczywa nie tylko obrona demokratycznego państwa prawa, ale także własnej godności.

Grzeczne dziewczynki domagają się równego traktowania, równych zarobków i równych szans zapisanych w polskiej Konstytucji.

prof. Małgorzata Niewiadomska-Cudak

Zobacz profil polityka: Małgorzata Niewiadomska - Cudak

Komentarze